Ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna Nad Tanwią Susiec

Dolina Tanwi w okolicy Suśca to miejsce, gdzie rzeka przecina strefę krawędziową Roztocza tworząc jeden z najbardziej spektakularnych krajobrazów w regionie. Ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna „Nad Tanwią” prowadzi przez rezerwat chroniący ten fragment, gdzie na przestrzeni zaledwie kilkuset metrów można zobaczyć 24 progi skalne tworzące kaskady wodospadów. Trasa o długości około 3 kilometrów biegnie obydwoma brzegami rzeki, łącząc walory przyrodnicze z historią i dobrze przygotowaną infrastrukturą.

Nie każdy wie, że te wodospady w plebiscycie dziennika Rzeczpospolita zostały uznane za jeden z „7 Cudów Polskiej Natury”.

Ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna Nad Tanwią Susiec
22-672 Huta Szumy
★ 4.9

Szumy nad Tanwią – serce rezerwatu

Rezerwat „Nad Tanwią” powstał w 1958 roku i obejmuje około 48 hektarów w miejscu, gdzie rzeki Tanew i Jeleń przełamują się przez roztoczańską krawędź. Największą osobliwością są właśnie te 24 progi skalne w korycie Tanwi – miejscowi nazywają je potocznie „szumami” lub „szypotami”. Woda spada tu kaskadowo, tworząc nieustanny szum słyszalny z daleka.

Same progi nie są może imponujące wysokością – to raczej seria niskich kaskad niż wodospady w górskim stylu. Ale właśnie w tym tkwi ich urok. Woda płynie wartko między skałami, tworząc białe pasy piany, a w słoneczne dni można tu spędzić godzinę tylko obserwując grę światła na powierzchni.

Rezerwat chroni nie tylko wodospady, ale też bogactwo roślinności – naukowcy naliczyli tu około 40 zespołów roślinnych. Rosną rzadkie gatunki jak widłak jałowcowaty czy bez koralowy, a wśród ptaków można spotkać bociana czarnego, pliszkę górską i zimorodka.

W 1901 roku przez te tereny przeszedł przyszły Marszałek Józef Piłsudski, przekraczając granicę między zaborem rosyjskim a austriackim. Podobno przebrany był w mundur leśnika, a przeprawę zorganizował prof. Jan Miklaszewski – ówczesny kontroler w lasach Ordynacji Zamojskiej.

Co zobaczysz na trasie ścieżki

Trasa tworzy pętlę i prowadzi przez zróżnicowane siedliska leśne. Na początku idziesz przez bór sosnowy – sosna to główny gatunek lasotwórczy Puszczy Solskiej, do której należy ten teren. Pod koronami sosen pojawia się drugie piętro z młodszych świerków. Dalej ścieżka schodzi w dolinę rzeki, gdzie krajobraz się zmienia.

Przy siódmym przystanku docierasz do szumów – głównej atrakcji całej trasy. Warto zatrzymać się tu na dłużej, zejść bliżej wody, posłuchać jej szumu. Po drewnianym mostku przechodzisz na drugą stronę rzeki i dalej idziesz jej południowym brzegiem w górę, pod stromym i urwistym skarpą.

Po przeciwnej stronie wody widać las grądowy – zupełnie inny typ lasu niż sosnowy bór, przez który przechodziłeś wcześniej. Ścieżka wiedzie dalej przez podmokłe fragmenty doliny, gdzie rosną łęgi – lasy rosnące w miejscach zalewanych przez rzekę.

Dwunasty przystanek to miejsce historyczne – stoi tu drewniany krzyż i kamienny obelisk poświęcony profesorowi Miklaszewskiemu. Nieco dalej ścieżka wyprowadza na skraj młodej uprawy leśnej, gdzie pozostawiono pojedyncze stare sosny jako nasienniki.

Praktyczne informacje – jak się przygotować

Ścieżka rozpoczyna się od parkingu leśnego położonego tuż przy moście na początku miejscowości Huta Szumy. Dojedziesz tu drogą z Suśca w kierunku Cieszanowa. Parking jest dobrze wyposażony – stoją tam drewniane stoły i ławy, są kosze na śmieci i sanitariaty. Na tablicy informacyjnej znajdziesz mapę z przebiegiem trasy.

Trasa jest oznakowana białymi kwadratami z czerwonym ukośnym paskiem. Na całej długości ustawiono 14 tablic informacyjnych opisujących poszczególne przystanek – od borów sosnowych, przez różne typy lasów, po szumy i miejsca historyczne.

Dystans około 3 kilometrów to godzina, może półtorej spaceru w zależności od tempa i tego, ile czasu spędzisz przy wodospadach. Warto zarezerwować minimum dwie godziny, żeby móc spokojnie poobserwować przyrodę i poczytać informacje na tablicach.

Kiedy jechać i dla kogo to miejsce

Ścieżka dostępna jest cały rok i każda pora ma swój urok. Wiosną kwitną tu leśne rośliny, latem las daje cień i chłód, jesienią liście bukują kolorami, a zimą zamarzające wodospady tworzą lodowe formy. Po intensywnych opadach lub podczas wiosennych roztopów szumy są najbardziej efektowne – woda płynie wartko i głośno.

To miejsce dla każdego, kto lubi spacery po lesie i nie ma problemu z przejściem kilku kilometrów po nieutwardzonych ścieżkach. Rodziny z dziećmi dadzą radę – trasa nie jest trudna, choć miejscami prowadzi po schodach i drewnianych pomostach. Starsze dzieci mogą się uczyć z tablic informacyjnych o przyrodzie.

Miłośnicy fotografii znajdą tu dobre kadry, szczególnie przy wodospadach. Warto mieć statyw, bo w cieniu lasu nawet w słoneczny dzień bywa ciemnawo. Ornitolodzy mogą spróbować wypatrzyć bociana czarnego czy zimorodka, choć te ptaki są płochliwe.

Dojazd i okolice

Z Suśca do Huty Szumy jest niecałe 5 kilometrów drogą asfaltową w kierunku Cieszanowa. Parking znajduje się przy moście, nie sposób go przegapić. Jeśli jedziesz z Zamościa, to około 30 kilometrów, ze Zwierzyńca około 25 kilometrów.

Ścieżka „Nad Tanwią” stanowi fragment dłuższego Szlaku Szumów – jednego z najładniejszych szlaków pieszych na Roztoczu. Jeśli masz więcej czasu i ochoty na dłuższą wędrówkę, można połączyć zwiedzanie rezerwatu z dalszym odcinkiem tego szlaku.

W okolicy warto zajrzeć też do samego Suśca – niewielkiej miejscowości z bazą noclegową i gastronomiczną. Nieco dalej leży Zwierzyniec z Roztoczańskim Parkiem Narodowym i słynnym zespołem klasztornym na wyspie. W promieniu kilkunastu kilometrów znajdziesz też inne ciekawe miejsca jak rezerwat Czartowe Pole z kolejnymi szumami na rzece Sopot.

Wstęp i koszty

Wstęp na ścieżkę jest bezpłatny – rezerwat należy do Lasów Państwowych i każdy może go zwiedzać. Nie ma biletów, bramek ani godzin otwarcia. Parking również darmowy.

Warto mieć ze sobą wodę i coś do przekąszenia – na parkingu są stoły i ławy, można zrobić sobie piknik przed lub po spacerze. Latem przyda się repelent na komary, bo w wilgotnej dolinie rzeki owadów nie brakuje. Obuwie najlepiej trekkingowe lub przynajmniej sportowe – po deszczu ścieżki potrafią być błotniste.